Moment startu był wyjątkowo trudny – połowa 2020 roku, środek pandemii. To sprawiło, że Elektrownia Powiśle, jeden z najciekawszych architektonicznie i designersko obiektów Warszawy, pozostał nieco niezauważony. Niesłusznie – trudno w Polsce znaleźć podobną przestrzeń o równie ciekawych wnętrzach.
Do 2001 roku w elektrowni na warszawskim Powiślu produkowano prąd dla stolicy. Potem to miejsce zamarło na wiele lat, przez pewien czas nawet straszyło wyglądem. Warszawska elektrownia zaczynała przypominać ruinę. Jest jednak zbyt cennym dla historii miasta kompleksem by można było dopuścić do jego zniszczenia.
Od 2020 roku Elektrownia Powiśle znowu działa – tym razem jednak nie jako miejsce produkcji prądu, ale jako przestrzeń wypełniona sklepami, lokalami gastronomicznymi i biurami. Powiedzieć, że rewitalizacja tej industrialnej przestrzeni się powiodła to nic nie powiedzieć. Dzięki staraniom architektów i projektantów udało się zachować przemysłowy charakter obiektu, a także nawiązać do historii tego miejsca. Efekt? Powstała przestrzeń, jakiej Warszawa dotąd nie miała.

Fot: materiały prasowe
Elektrownia na warszawskim Powiślu zaczęła funkcjonować w 1904 roku i szybko stała się jednym z najnowocześniejszych tego typu obiektów w Polsce. Rozwój przerwał wybuch II wojny światowej. W czasie Powstania Warszawskiego to między innymi stąd płynął prąd dla walczącego miasta, o ten kompleks toczyły się zacięte walki. Po wojnie szybko wznowiono pracę elektrowni i znowu stała się ważna dla miasta – prąd z Powiśla zasilał stołeczne obiekty strategiczne, między innymi Pałac Kultury i Nauki.
Jak zachować tak szczególne obiekty i ich wnętrza i jak połączyć je z wymogami nowoczesnej przestrzeni biurowo-handlowej? To zadanie zajęło niemal 12 lat pracy grupie architektów odpowiedzialnych za rewitalizację dawnej Elektrowni Powiśle. Chodziło o zachowanie przedwojennego charakteru tego kompleksu, a także – o uratowanie jak największej liczby detali pochodzących z czasów, gdy w tym miejscu wytwarzano prąd dla Warszawy.

Fot: materiały prasowe
Udało się zgromadzić kilka tysięcy obiektów, wśród których nie brakowało izolatorów, lamp przemysłowych, tablic kontrolnych, a nawet potężnej suwnicy. Te przedmioty stały się następnie elementem wyposażenia zrewitalizowanej elektrowni. Są wplecione we wnętrza tego kompleksu – przechadzając się alejkami wewnątrz budynków dawnej elektrowni można spotkać je co krok. Stanowią tło dla ponad 70 sklepów i ponad 30 lokali gastronomicznych, które funkcjonują w rewitalizowanej Elektrowni Powiśle. Obiekt ruszył latem 2020 roku, w okresie bardzo trudnym dla placówek handlowych. Dopiero teraz, kilkanaście miesięcy później, można przyjrzeć się temu, co udało się osiągnąć architektom i projektantom we wnętrzach dawnej warszawskiej elektrowni.
Źródło: https://sukces.rp.pl/styl/42540-ruszyla-w-pandemii-jak-radzi-sobie-elektrownia-powisle/




